120 uderzeń serca 2017

120 battements par minute 2017

Big a7554e30 c724 4fbc ab8b 3b87baf77f1f
72
FilmRank
Średnia ocena na podstawie recenzji krytyków

Ten film posiada 10 recenzji

Rozkład ocen wystawionych przez krytyków:

Pozytywne
6
Neutralne
2
Negatywne
0
  • Polska premiera 23 mar 2018 (2018-03-23)
  • Światowa premiera 20 maj 2017 (2017-05-20)
  • Gatunek Dramat
  • Kraj Francja
  • Reżyseria Robin Campillo
  • Scenariusz Robin Campillo, Philippe Mangeot
  • Aktorzy Nahuel Pérez Biscayart, Arnaud Valois, Adele Haenel

W filmie Robina Campillo euforia spotyka rozpacz, a przyspieszone bicie serca przypomina tykanie odliczającego czas zegara. Bo o wyścig z czasem tu chodzi. Są wczesne lata 90-te, epidemia AIDS we Francji zbiera żniwo przy cichej zgodzie rządu i koncernów farmaceutycznych. Zmowę milczenia wokół choroby akcjami, marszami, happeningami starają się przerwać aktywiści z paryskiego ACT UP. "120 uderzeń serca" to pełen pasji i furii portret młodości, spotykającej śmierć, rasowe rozdyskutowane kino polityczne i poruszająca love story. To także zbiorowy portret pokolenia - chyba ostatniego - które tak namiętnie wierzyło w możliwość zmiany i w to, że politykę trzeba uprawiać na ulicach.

Recenzje

90

Z tej perspektywy film Campillo nie tylko wzbogaca queerową historię XX wieku, ale również oddaje głos tym, których biografie nadal pozostają nieznane i niechciane.


80

Niezależnie od poglądów warto zobaczyć, jak przedstawiono tu walkę o godność człowieka, której i dzisiaj często brakuje.


80

Nie ucieka też od poważnych tematów i dydaktyki, ale można jedynie życzyć wszystkim, którzy też tworzą zaangażowane dzieła, aby robili to z takim efektem – porywającym i bez chwili nudy.


70

“120 Battements par minute” to obraz wyjątkowo dobrze przemyślany i godny nagrody za scenariusz.


70

Najważniejsza jednak jest choroba – młodzi ludzie, wciąż pełni ochoty na życie, zmagają się coraz bardziej rozpaczliwie z AIDS, przegrywając tę walkę.


67

Polityczne spotyka się tu z prywatnym, tworząc wybuchową mieszankę.


60

Miks polityki, dokumentu i historii miłosnej zostawia widza obojętnego na losy bohaterów. Szkoda, że tak bardzo wieje nudą.


60

Kolejne sceny z filmu Campillo składają się na emocjonalnie chłodny hołd ofiarom epidemii. I chociaż takie świadectwo pamięci również jest potrzebne, to nie starcza mu mocy na kino największego formatu.


?

Reżyser eksperymentuje z formami i otrzymuje ciekawy, hipnotyzujący efekt. Przede wszystkim te działania, zaraz obok bardzo udanego obrazu funkcjonowania grupy aktywistów, zasługują na uwagę.


?

Film wytraca tempo w drugiej połowie, gdy zaczyna się nieuchronne umieranie niektórych bohaterów. Ciężko się wtedy odpędzić od wrażenia, że oglądamy zagubiony film z pierwszej połowy lat 90.


Proszę czekać…